← Home Podatki i zwroty / Termin wypłaty pensji. Pracodawca spóźnia się o…
2 min
Podatki i zwroty

Termin wypłaty pensji. Pracodawca spóźnia się o dzień - kara 30 tys. zł

Redakcja Bogaty Wujek ·14.07.2026 ·2 min
Spis treści

Pracodawcy, którzy opóźniają wypłatę pensji nawet o jeden dzień, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami finansowymi. Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, wynagrodzenie ma trafić na konto pracownika w ściśle określonym terminie - a każda zwłoka może oznaczać grzywnę sięgającą nawet 30 tysięcy złotych. Sprawdzamy, kiedy dokładnie pieniądze muszą być na koncie i co możesz zrobić, jeśli pracodawca nie wywiąże się z obowiązku.

Do kiedy pracodawca musi wypłacić pensję?

Kodeks pracy określa sztywny termin wypłaty wynagrodzenia. Pracodawca nie ma swobody w ustalaniu dowolnego dnia - pensja musi być wypłacona nie później niż w ciągu pierwszych 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego. Oznacza to, że za pracę wykonaną w lipcu pracownik powinien otrzymać pieniądze najpóźniej do 10 sierpnia. Co ważne, termin ten dotyczy wszystkich składników wynagrodzenia - zarówno pensji zasadniczej, jak i premii, dodatków czy prowizji. Jeśli więc w umowie lub regulaminie pracy widnieje inna data, a jest ona późniejsza niż 10. dzień miesiąca - jest niezgodna z prawem. Przepisy wdrażające unijną dyrektywę nie zmieniły tej zasady, ale zaostrzyły sankcje za jej łamanie.

Pracodawca musi wypłacić pensję do 10. dnia miesiąca - inaczej grozi mu kara.
Pracodawca musi wypłacić pensję do 10. dnia miesiąca - inaczej grozi mu kara.

30 tysięcy złotych kary za opóźnienie

Nawet jednodniowe opóźnienie w wypłacie wynagrodzenia może narazić pracodawcę na odpowiedzialność wykroczeniową. W skrajnych przypadkach grzywna może wynieść nawet 30 tys. zł - i to za każdy przypadek osobno. Inspekcja pracy ma prawo nałożyć taką karę na firmę, która systematycznie spóźnia się z przelewami. Pracownik nie musi czekać bezczynnie - może złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, która przeprowadzi kontrolę. Jeśli okaże się, że opóźnienie jest celowe lub wielokrotne, pracodawcy grozi nie tylko kara finansowa, ale też postępowanie sądowe. W praktyce największe ryzyko dotyczy małych firm, które mają problemy z płynnością finansową - w dużych korporacjach systemy kadrowe zwykle działają automatycznie, ale to nie oznacza, że są bezkarne.

Co zrobić, gdy pensja nie przychodzi na czas?

Jeśli pracodawca nie wypłacił wynagrodzenia w terminie, pracownik ma kilka możliwości działania. Przede wszystkim warto upomnieć się pisemnie - najlepiej mailem lub listem poleconym - o zaległą kwotę. Jeśli to nie skutkuje, można złożyć skargę do PIP. W przypadku wielomiesięcznych opóźnień pracownik ma prawo rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy i domagać się odszkodowania. Co więcej, za nieterminową wypłatę należą się również odsetki ustawowe za opóźnienie - liczone od dnia, w którym pensja powinna być zapłacona, do dnia faktycznej zapłaty. Warto wiedzieć, że obowiązek zapłaty odsetek ciąży na pracodawcy nawet wtedy, gdy opóźnienie wynika z trudności finansowych firmy. Sąd pracy stoi po stronie pracownika - w sprawach o zaległe wynagrodzenie termin przedawnienia roszczeń wynosi 3 lata.

Jak sprawdzić, czy twój pracodawca przestrzega terminów?

Każdy pracownik ma prawo do otrzymania na piśmie informacji o terminie wypłaty wynagrodzenia - to jeden z obowiązków informacyjnych pracodawcy wynikających z Kodeksu pracy. Jeśli w umowie lub regulaminie nie ma jasno określonej daty przelewu, można domagać się jej ujawnienia. W praktyce najczęściej pensje są wypłacane między 1. a 10. dniem miesiąca - ale zdarzają się firmy, które płacą wcześniej, np. ostatniego dnia roboczego poprzedzającego miesiąc. Pamiętaj: data przelewu na twoim koncie bankowym musi być nie późniejsza niż 10. dzień miesiąca. Jeśli widzisz, że pieniądze wpadają regularnie 11. lub 12. - to sygnał, że pracodawca łamie prawo. Warto wtedy zachować dowody (np. historię przelewów) i skontaktować się z inspekcją pracy. Nie bój się zgłosić - inspektorzy mają obowiązek zachować anonimowość źródła skargi.

Redakcja Bogaty Wujek
Redakcja

Pieniądze od państwa i domowy budżet.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
Nawet 3500 zł dofinansowania. Kto zdąży skorzystać z lipcowego naboru?