Wiele osób rezygnuje z ubiegania się o publiczne dofinansowania, bo zakłada, że i tak nie spełni kryteriów.
To zrozumiałe - programy rządowe często kojarzą się z gąszczem przepisów, skomplikowanymi wnioskami i długim oczekiwaniem.
Tymczasem w praktyce okazuje się, że spora część gospodarstw domowych mogłaby skorzystać z dopłat, ale po prostu nie sprawdza, czy się kwalifikuje.
Zamiast opierać się na domysłach, warto poświęcić kilkanaście minut na konkretne sprawdzenie swojej sytuacji.