Większość z nas, myśląc o podwyżce, czuje wewnętrzny opór.
Boimy się, że zostaniemy odebrani jako roszczeniowi, że szef uzna, iż nie doceniamy tego, co już mamy.
W efekcie wiele osób w ogóle nie podejmuje tej rozmowy albo robi to w sposób, który faktycznie przypomina proszenie o przysługę.
Kluczem jest zmiana perspektywy: zamiast mówić o swoich potrzebach, warto mówić o wartości, którą się tworzy.