Gdzieś między kuchennym blatem a biurkiem w sypialni leży stos papierów, który prędzej czy później przypomni o sobie w najmniej odpowiednim momencie.
Wniosek o dopłatę do mieszkania, decyzja o emeryturze, potwierdzenie nadania numeru PESEL, umowa kredytowa, zaświadczenie o zarobkach.
Każdy z tych dokumentów ma swoją datę ważności, termin złożenia lub okres, w którym może być potrzebny do innej sprawy.
Gdy przychodzi nagła potrzeba, a w szufladzie panuje chaos, łatwo przegapić okno do złożenia wniosku - i stracić pieniądze, które się należą.