Spis treści
Ile wyniesie twoja emerytura? Tej odpowiedzi nie da się z niczym porównać, gdy pada z ust prezesa ZUS. Liwiusz Laska ujawnił wprost swoją prognozę. Wynosi niewiele ponad 4 tys. zł brutto. I sam przyznał: nie jest zadowolony. Dlaczego dla milionów Polaków ta kwota jest równie bolesna, a co gorsza - co możesz zrobić, by twoja przyszła emerytura była wyższa, zanim będzie za późno?
Nowy prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych postanowił zaskoczyć wszystkich transparentnością. W rozmowie z mediami Liwiusz Laska ujawnił prognozowaną wysokość swojej emerytury. Według wyliczeń ZUS, po latach pracy, w tym na najwyższych stanowiskach państwowych, dostanie około 4 tys. zł brutto miesięcznie.
„Nie jestem zadowolony”. Prezes ZUS mówi wprost
Jak donosi Business Insider Polska (14 lipca 2026 r.), sam prezes nie krył rozczarowania. - Nie jestem zadowolony - miał powiedzieć Laska, komentując wysokość świadczenia, które go czeka.
Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Otóż to, że nawet osoba, która przez lata pracowała w instytucji odpowiedzialnej za emerytury i zarabiała znacznie więcej niż minimalna krajowa, dostanie kwotę, którą wielu 40-latków może odebrać jako wyrok: ciężka praca nie gwarantuje godnej starości.

Skąd ta kwota? To nie pomyłka
Wysokość emerytury wylicza się na podstawie zgromadzonego kapitału (składek) oraz tzw. średniego dalszego trwania życia. Im dłużej żyjemy, tym mniejsza miesięczna rata. Eksperci podkreślają, że 4 tys. zł brutto (czyli ok. 3,3 tys. zł na rękę) to dziś standard dla osób o dochodach 6-8 tys. zł miesięcznie. Niewiele więcej dostanie ktoś, kto zarabiał 10 tys. zł, jeśli pracował tylko 35-40 lat.
Jest jednak i druga strona medalu. Prezes Laska ujawniając własną prognozę, chce zwrócić uwagę na systemowy problem: bez dodatkowego oszczędzania państwowa emerytka nie wystarczy na komfortowe życie.
Co możesz zrobić, żeby dostać więcej? Sprawdź, zanim będzie za późno
Eksperci radzą przede wszystkim jedno: nie licz tylko na ZUS. Nawet jeśli dziś zarabiasz dobrze, twoja emerytura może być rozczarowująca. Warto sprawdzić, czy masz możliwość przystąpienia do Pracowniczego Planu Kapitałowego (PPK) - składki pracodawcy i państwa realnie powiększają kapitał. Kolejny krok: Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) albo Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE).
Ktoś powie: „ale ja nie mam pieniędzy na odkładanie”. Problem w tym, że nie odkładając nic, skazujesz się na 4 tys. zł, z których prezes ZUS nie jest zadowolony. Niewielka miesięczna wpłata, np. 200-300 zł, po 20 latach może podwoić twoje świadczenie.
Jak sprawdzić swoją prognozę? Liczy się termin
Każdy ubezpieczony może bezpłatnie zalogować się na Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS i wygenerować własną prognozę emerytury. Na stronie www.zus.pl (link oficjalny) widać dokładnie, ile pieniędzy udało się zebrać i ile możesz dostać miesięcznie, jeśli przejdziesz na emeryturę w dziś obowiązującym wieku.
Im szybciej to sprawdzisz, tym więcej czasu na korektę - na przykład zmianę pracy na lepiej płatną, dobrowolne opłacanie składek lub rozpoczęcie oszczędzania w ramach IKE. Pamiętaj: twoja emerytura nie musi wynosić 4 tys. zł. Może być wyższa, ale tylko jeśli ruszysz się już teraz.
Wniosek dla czytelnika: świadczenie prezesa ZUS to nie fatum, tylko ostrzeżenie. Masz wpływ na swoją przyszłość - nie zmarnuj go.



