← Home Ceny i rachunki / Paliwo w Rosji po 9,70 zł za…
2 min
Ceny i rachunki

Paliwo w Rosji po 9,70 zł za litr. Czy to uderzy w portfele Polaków?

Redakcja Bogaty Wujek ·19.07.2026 ·2 min
Spis treści

W Rosji paliwo na stacjach benzynowych kosztuje już nawet 9,70 zł za litr (w przeliczeniu z 200 rubli), a kolejki i limity tankowania stają się codziennością. Ukraińskie ataki na rafinerie paraliżują rynek paliwowy u naszego wschodniego sąsiada. Czy to samo czeka polskich kierowców? Eksperci wskazują, że globalne ceny ropy mogą wzrosnąć, a w Polsce już widać pierwsze sygnały presji cenowej.

Kryzys w Rosji - co się dzieje?

Jak wynika z analizy Business Insider Polska, ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie doprowadziły do wyłączenia wielu stacji paliw, wielogodzinnych kolejek oraz wprowadzenia limitów tankowania. W niektórych regionach cena litra benzyny sięga 200 rubli, czyli około 9,70 zł. To ogromny wzrost w porównaniu z wcześniejszymi poziomami. Filip Rudnik, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, komentuje: „Moskwa sięga do magazynów i zwiększa import, ale codzienne życie Rosjan już się zasadniczo zmienia”. Oznacza to, że Rosjanie muszą planować każdy wyjazd, a stacje benzynowe są często zamknięte lub działają w ograniczonym zakresie.

Kolejka samochodów przed stacją paliw w Rosji. Zdjęcie ilustracyjne.
Kolejka samochodów przed stacją paliw w Rosji. Zdjęcie ilustracyjne.

Czy to dotknie Polskę?

Choć bezpośrednie skutki odczuwają przede wszystkim Rosjanie, sytuacja na globalnym rynku paliw może wpłynąć również na polskich kierowców. Rosja jest jednym z największych eksporterów ropy i produktów naftowych, a zakłócenia w jej infrastrukturze rafineryjnej mogą podbić światowe ceny. Już teraz widać pierwsze efekty - jak podaje resort infrastruktury w odpowiedzi na interpelację poselską, koszty paliwa lotniczego dla PLL LOT w 2026 roku wzrosną o około 1,3 mld zł w stosunku do planów. To sygnał, że presja cenowa dociera do Polski, choć na razie w sektorze lotniczym. Eksperci ostrzegają, że jeśli kryzys w Rosji się przedłuży, wzrost cen może dotknąć także stacji benzynowych, a w konsekwencji portfele wszystkich kierowców.

Ukraiński dron nad rafinerią - symbol ataków na infrastrukturę paliwową.
Ukraiński dron nad rafinerią - symbol ataków na infrastrukturę paliwową.

Co dalej? Prognozy ekspertów

Zdaniem analityków, ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie mogą jeszcze bardziej nasilić się w nadchodzących tygodniach, co pogłębi niedobory paliw w Rosji. W efekcie Moskwa będzie zmuszona do zwiększenia importu, co odbije się na światowych cenach. Polski rynek paliw jest silnie powiązany z globalnymi trendami - jeśli cena ropy na giełdach wzrośnie, automatycznie podrożeje benzyna i olej napędowy na krajowych stacjach. Na razie nie ma oficjalnych prognoz dla Polski, ale eksperci radzą obserwować sytuację i przygotować się na możliwe podwyżki. W dłuższej perspektywie kluczowe będzie tempo odbudowy uszkodzonych rafinerii oraz decyzje polityczne w Rosji i na Zachodzie.

Co to oznacza dla twojego portfela?

Jeśli kryzys się utrzyma, polscy kierowcy mogą wkrótce zapłacić więcej za litr paliwa. Warto śledzić komunikaty Orlenu i innych sieci, a także rozważyć oszczędniejszą jazdę lub poszukiwanie alternatywnych środków transportu. Na razie nie ma powodów do paniki, ale każda złotówka podwyżki na stacji oznacza wyższe wydatki w domowym budżecie. Zwłaszcza że wakacyjne wyjazdy i tak już nadwyrężają portfele. Bądź czujny - sytuacja na Wschodzie może wpłynąć na twoje codzienne wydatki szybciej, niż myślisz.

Redakcja Bogaty Wujek
Redakcja

Pieniądze od państwa i domowy budżet.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
Najem krótkoterminowy: kary do 50 tys. zł i rejestracja. Sprawdź terminy