← Home Podatki i zwroty / Ataki hakerskie na szpitale skoczyły o 60%.…
2 min
Podatki i zwroty

Ataki hakerskie na szpitale skoczyły o 60%. Kto zapłaci za paraliż placówek?

Redakcja Bogaty Wujek ·17.07.2026 ·2 min
Spis treści

Ataki hakerskie na polskie szpitale stają się coraz poważniejszym zagrożeniem dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia. W zeszłym roku liczba cyberataków na placówki medyczne wzrosła aż o 60 proc., co może oznaczać realne ryzyko paraliżu oddziałów i opóźnień w leczeniu. Sprawdź, dlaczego ten problem dotyczy każdego z nas i co może oznaczać dla twojego zdrowia i portfela.

Dlaczego szpitale stały się celem hakerów? Rok 2025 pokazał skalę zagrożenia

Jak wynika z analizy firmy Palo Alto Networks, której dane przytacza serwis Business Insider Polska, w 2025 roku liczba cyberataków na polskie szpitale skoczyła o 60 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. „W dobie postępującej cyfryzacji odporność na cyberzagrożenia staje się kluczowa dla utrzymania ciągłości opieki nad pacjentami” - czytamy w raporcie. Cyberprzestępcy coraz częściej atakują placówki medyczne, ponieważ przechowują one ogromne ilości wrażliwych danych i często dysponują przestarzałymi systemami zabezpieczeń.

Eksperci ostrzegają, że skutki udanego ataku mogą być dramatyczne: od zablokowania dostępu do dokumentacji medycznej i wyników badań, po unieruchomienie systemów kolejkowych, rejestracji czy sprzętu ratującego życie. W skrajnych przypadkach pacjenci mogą być odsyłani do innych szpitali, a planowane operacje - odwoływane na ostatnią chwilę.

Pielęgniarka przy komputerze w szpitalnym biurze - ataki hakerskie blokują dostęp do dokumentacji pacjentów.
Pielęgniarka przy komputerze w szpitalnym biurze - ataki hakerskie blokują dostęp do dokumentacji pacjentów.

Kto jest najbardziej narażony? Pacjenci, personel i finanse placówek

Skutki ataków hakerskich odczuwają przede wszystkim pacjenci. Opóźnienia w diagnostyce, brak dostępu do wyników badań czy wydłużony czas oczekiwania na przyjęcie do szpitala - to realne konsekwencje, które mogą pogorszyć stan zdrowia. Dodatkowo wyciek danych osobowych (PESEL, adres, historia choroby) naraża pacjentów na kradzież tożsamości i próby wyłudzeń.

Placówki medyczne muszą natomiast mierzyć się z kosztownym odtwarzaniem systemów, karami za naruszenie ochrony danych oraz utratą zaufania. Wiele szpitali - zwłaszcza powiatowych i małych - nie ma funduszy na nowoczesne zabezpieczenia, co czyni je łatwym celem. Brak odporności na cyberataki to także ryzyko dla budżetu państwa, które dopłaca do leczenia i musi finansować naprawy.

Co możesz zrobić, by się zabezpieczyć? Praktyczne kroki dla pacjenta

Choć walka z cyberprzestępcami leży głównie po stronie placówek, ty sam możesz zmniejszyć ryzyko przykrych konsekwencji. Po pierwsze, zawsze pytaj w rejestracji o zasady ochrony twoich danych - placówka ma obowiązek cię poinformować. Po drugie, nie podawaj przez telefon ani e-mail swojego PESEL-u ani szczegółów choroby, jeśli nie masz pewności, z kim rozmawiasz.

Warto też regularnie sprawdzać, czy w internecie nie pojawiły się twoje dane medyczne - w razie wycieku możesz zgłosić sprawę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych i złożyć wniosek o usunięcie informacji. Jeśli szpital, z którego usług korzystasz, doświadczył ataku, masz prawo żądać wyjaśnień i ewentualnego odszkodowania za straty, które poniosłeś.

Pamiętaj, że wielki atak na polskie szpitale może się powtórzyć - dlatego lepiej być przygotowanym, zanim sprawy przybiorą zły obrót.

Zagrożenie cyberatakami na służbę zdrowia to nie tylko problem informatyki - to twój osobisty problem zdrowotny i finansowy. Im szybciej placówki zainwestują w zabezpieczenia, tym bezpieczniejsi będziemy my wszyscy. Na razie jednak odpowiedzialność spoczywa częściowo na tobie: bądź czujny, pytaj i reaguj, gdy coś budzi twoje wątpliwości.

Redakcja Bogaty Wujek
Redakcja

Pieniądze od państwa i domowy budżet.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
506,64 tys. zł. Nowy rekord kredytu mieszkaniowego. Co robić, by nie przepłacić?