← Home Kredyty i raty / 506,64 tys. zł. Nowy rekord kredytu mieszkaniowego.…
4 min
Kredyty i raty

506,64 tys. zł. Nowy rekord kredytu mieszkaniowego. Co robić, by nie przepłacić?

Redakcja Bogaty Wujek ·17.07.2026 ·4 min
Spis treści

Polacy biorą coraz wyższe kredyty mieszkaniowe. Średnia kwota, o którą wnioskują, przekroczyła właśnie pół miliona złotych i według danych Biura Informacji Kredytowej w czerwcu 2026 roku wyniosła 506,64 tys. zł. Temat dotyczy osób, które planują kupno mieszkania, ale także tych, które już spłacają hipotekę i zastanawiają się nad jej refinansowaniem. Najbardziej racjonalnym wnioskiem z obecnych danych jest to, że popyt na kredyty wciąż rośnie, ale dynamika słabnie - i warto zrozumieć, dlaczego.

Nowy rekord, ale hamowanie widać gołym okiem

Z danych BIK, które przytacza BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe, wynika że w czerwcu 2026 roku wartość wniosków wzrosła o 15,8 proc. rok do roku. To wciąż sporo, ale wyraźnie mniej niż w poprzednich miesiącach: w maju dynamika wynosiła 32,7 proc., w kwietniu 29,8 proc., a w marcu aż 80,5 proc. Marzec był wyjątkowy - do banków po kredyt ruszyło wtedy 63,31 tys. osób. W czerwcu było ich już 42,83 tys.

Skąd ten marcowy skok? Z danych GUS wynika, że w marcu część kredytobiorców obawiała się podwyżek stóp procentowych. Jak czytamy w materiale Business Insidera, obawy wywołał wzrost cen paliw po ataku USA na Iran, który mógł podbić inflację i skłonić banki centralne do zaostrzenia polityki pieniężnej. W efekcie ludzie chcieli zdążyć przed ewentualnym wzrostem rat. W czerwcu takich obaw już nie było - i liczba wniosków spadła, choć nadal jest wyższa niż rok wcześniej.

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w czerwcu przekroczyła 506,64 tys. zł - to najwyższy wynik w historii. W porównaniu z majem 2026 roku kwota wzrosła o 0,2 proc., a rok do roku o 6,2 proc. Oznacza to, że każdy nowy kredytobiorca zadłuża się dziś średnio na ponad pół miliona złotych.

Dlaczego średnia tak szybko rośnie?

Na wzrost średniej kwoty kredytu składają się dwa czynniki. Po pierwsze, rosną ceny mieszkań. Nawet jeśli dynamika wzrostu cen lekko wyhamowuje, to wciąż jest ona wyższa niż przed rokiem. Po drugie, zdolność kredytowa Polaków poprawia się. Jak przypomina w cytowanym materiale dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, banki są dziś skłonne pożyczać więcej, bo sytuacja gospodarcza jest stabilna, a stopy procentowe nie rosną.

Ale uwaga - nie wszystkie wnioski o kredyt mieszkaniowy dotyczą zakupu nieruchomości. „Część klientów chce zaciągnąć kredyt mieszkaniowy refinansujący już posiadany kredyt” - mówi dr hab. Waldemar Rogowski. I rzeczywiście, BIK wskazuje, że około jedna trzecia nowej sprzedaży to refinansowanie hipotek. Czyli co trzeci wnioskujący nie bierze pieniędzy na nowe mieszkanie, tylko przenosi swój stary kredyt do innego banku, by uzyskać niższą ratę.

Czy to się opłaca? Przykład z życia

O refinansowaniu mówi się często w kontekście oszczędności. W materiale Business Insidera opisano przypadek pana Dariusza, który „dwoma telefonami obniżył ratę kredytu o 740 zł”. Było to możliwe dzięki negocjacjom i zmianie banku. Taka operacja wymaga jednak czasu i dobrej zdolności kredytowej. Nie każdy może ją przeprowadzić, ale jeśli rata wydaje się za wysoka, warto sprawdzić, czy konkurencyjny bank nie zaproponuje lepszych warunków.

Co dalej z popytem na hipoteki? Ekspert studzi entuzjazm

Choć dane za czerwiec są dobre, eksperci ostrzegają przed hurraoptymizmem. „Należy także spodziewać się, że dynamika wniosków będzie spadać z miesiąca na miesiąc” - przewiduje dr hab. Waldemar Rogowski. Powód jest prosty: tzw. efekt bazy. W drugiej połowie 2025 roku rynek już się ożywiał, więc porównania rok do roku będą coraz mniej spektakularne.

Dodatkowo, jak wynika z analizy, w kolejnych miesiącach liczba wnioskodawców może się ustabilizować. To oznacza, że wzrost wartości indeksu będzie w dużej mierze napędzany wyższymi kwotami kredytów, a nie większą liczbą chętnych. To może być sygnał, że na rynek wchodzą głównie osoby o wyższych dochodach, które stać na większy kredyt - tymczasem osoby z niższymi zarobkami mogą być wykluczane z powodu rosnących cen mieszkań.

Kogo to wszystko dotyczy - i co robić?

Informacja o rekordowej średniej kredytu niesie konkretne konsekwencje dla trzech grup czytelników.

Po pierwsze: osoby planujące zakup mieszkania. Jeśli myślisz o kredycie, sprawdź swoją zdolność kredytową w kilku bankach. Może się okazać, że przy obecnych cenach mieszkań potrzebujesz wyższej kwoty, niż zakładasz. Warto też śledzić komunikaty Rady Polityki Pieniężnej - jeśli inflacja bazowa (o której pisał NBP) zacznie rosnąć, stopy procentowe mogą pójść w górę, a to oznacza wyższe raty.

Po drugie: osoby, które już mają kredyt. Sprawdź, czy twoja rata nie jest zbyt wysoka. Możesz rozważyć refinansowanie - przeniesienie kredytu do innego banku. Wymaga to formalności, ale może przynieść realne oszczędności. Warto skonsultować się z doradcą kredytowym, który przeanalizuje oferty.

Po trzecie: osoby, które rozważają poręczenie komuś kredytu. Z danych bezprawnik.pl wynika, że poręczyciel odpowiada solidarnie za dług, a bank może ściągać pieniądze od niego, nie od dłużnika. Jeśli ktoś prosi cię o poręczenie hipoteki na pół miliona złotych - pomyśl, czy jesteś w stanie spłacić taki dług, gdyby druga strona przestała płacić.

Podsumowanie: rynek kredytów nie zwalnia, ale zmienia się jego dynamika

Polacy biorą coraz wyższe kredyty, a średnia przekroczyła 506 tys. zł. Wciąż jest wielu chętnych, ale tempo wzrostu liczby wniosków słabnie. Część z tych wniosków to refinansowanie - świadoma decyzja o obniżeniu raty. Eksperci spodziewają się dalszego wyhamowania dynamiki w drugiej połowie 2026 roku. Dla każdego, kto ma lub planuje hipotekę, najważniejsze jest: regularnie sprawdzać swoje raty, negocjować z bankiem i nie bać się zmiany kredytodawcy, jeśli to się opłaca. A przede wszystkim - nie brać na siebie zobowiązań, których nie jesteś w stanie udźwignąć, kiedy rata nagle wzrośnie lub stracisz pracę. To podstawowa zasada bezpiecznego zarządzania domowym budżetem.

Redakcja Bogaty Wujek
Redakcja

Pieniądze od państwa i domowy budżet.

Czytaj także
Więcej →
Następny artykuł
Scoring BIK zmienia się od lipca. Zapytania bez kredytu znikają szybciej